Przez całą Polskę przeszła fala wielkich mrozów. Dzisiaj chyba ostatnia nocka, w której będzie można zaobserwować na termometrze dużo kresek poniżej zera, o ile nie zamarznie hehe. Dla wielu z nas ciężkie czasy były, w takich temperaturach to i samochody zamarzają, nie mówiąc o nas samych.
Dzisiaj byłam sobie na dworze troszkę z kuzynką i kiedy ją odprowadzałam, przyplątał się do nas pies. Bezdomny, co poznałam po tym, że był brudny, jednakże piękny biały labrador. Nie mógł się ode mnie odczepić, w sumie nawet do niego mówiłam. A on patrzył na mnie tymi ślepkami czarnymi. Serce mi pękało na myśl, że nie będzie miał gdzie spać. Postanowiłam znaleźć mu schronienie u rodziny, gdyż nie wezmę go na bloki…
Gdybym wiedziała, kto jest jego właścicielem to zabiłabym go od razu! Jak można zostawić psa w taki mróz na pastwę losu! Babcia dała mu jedzenie i schronienie.
Kurde no ludzie zastanówcie się zanim kupicie psa! Jeżeli nie stać was, by go utrzymać, bądź chcecie by był waszą maskotką to nie kupujcie go w ogóle! Bo w takich sytuacjach, kiedy go zostawiacie na mrozie może przez was umrzeć.
Mróz!
Posted in Moje on Styczeń 26, 2010 by bastionukrytegosensuWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Posted in Moje on Styczeń 11, 2010 by bastionukrytegosensuWitam, po krótkiej przerwie. Postanowiłam sobie napisać o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, której to już osiemnasty finał odbył się wczoraj. Podziwiam wszystkich wolontariuszy, którzy pomimo wielkich zasp i zimna pomogli chorym na nowotwory dzieciom. Co do koncertu i licytacji w naszym Centrum Kultury i Sportu Ziemowit to byłam wielce zawiedziona, że nie grał na niej żaden zespół. Były tylko grupy taneczne, my, czyli wokaliści, teatr i licytacje. Grupy taneczne jak zwykle bardzo się starały. Myślę, że nam wokalistom też w miarę dobrze poszło. Osobiście świetnie się bawiłam na scenie śpiewając i Beatlesów i ‘Time of my life’, uwielbiam to robić. Mimo, że były fałsze, to i tak jestem zadowolona. Przecież najważniejsza jest zabawa! Zresztą podobało się tym najważniejszym dla mnie osobom. Teatr ”Lewar 76″ jak zawsze powalił na kolana. Bardzo lubię ich sztuki. Tym razem postawili na poczucie humoru. Co do licytacji to Kruszwiczanie dali czadu! Co roku większość licytowanych przedmiotów kupowali Burmistrz i Wiceburmistrz miasta, a w tym roku wszystko kupili mieszkańcy Kruszwicy. Największą sumą było 3600zł za złote serduszko! Oczywiście nie obyłoby się, gdyby młodzież nie pokazała swojego chamstwa. Były gwizdy, głupie teksty podczas występów. Jednak tego się nigdy nie wytępi – zazdrości.
Podsumowując nie żałuję czasu, który tam wczoraj spędziłam. Mam nadzieję, że o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy będzie słychać zawsze i że Polacy zjednoczą się w ten jeden dzień w roku i pomogą dzieciakom.
Święta!
Posted in Moje on Grudzień 23, 2009 by bastionukrytegosensuŚwięta… Jutro już Wigilia. Ło losie, jak to zleciało!
Czas pogina jak szalony. Nie chce czekać, byśmy mogli się cieszyć dłużej wspaniałymi chwilami, jakie nas spotkają np. w święta.
Od kilku dni wielka krzątanina w domu, co chwilę zakupy, choinka już stoi w prawdzie jeszcze ‘goła’, ale stoi! W kuchni pięknie pachnie a to grochem z kapusta, a to karpiem i smażonymi pieczarkami, które tak uwielbiam czy plackami, które kończą się piec w piekarniku.
Nie wiem czemu, ale nadal nie czuję tego, że jutro, sam On, wielki Bóg po raz kolejny zstąpi na Ziemię. Może, gdy pójdę do babci, zobaczę ten uginający się pod jedzeniem stół, całą rodzinę, przeczytam jak co roku Pismo święte i podzielę się opłatkiem ze wszystkimi to poczuję? Śpiewanie z babcią kolęd sprawia mi ogromna frajdę, zwłaszcza, że wiemy, co po tym śpiewaniu kolęd nastąpi… Przyjdzie Gwiazdor w parze z Diabłem. Znów zostanę pokopana, pobrudzona i obdarowana prezentami. Będzie przy tym śmiechu jak zwykle. Szkoda, że wszyscy już tak wyrośliśmy, bo za dzieciaka było więcej strachu, radości i zabawy. Cieszę się, bo nasza rodzina ma najwspanialszą tradycję pod Słońcem!
Pewnie nie wiecie zbytnio o co chodzi, ale tego słowami opisać się nie da, po prostu nie da rady!
Mogę tylko załączyć kilka fotek z zeszłego roku i sprzed dwóch lat:
Posted in Moje on Grudzień 10, 2009 by bastionukrytegosensu
Wróciło mi na sentymenty. Obejrzeliście te zdjęcia? To jest mała, milionowa część wspólnych chwil, jakie spędziliśmy wszyscy razem.





























































































