Archive for Sierpień, 2011


“Jesienna miłość”

“Jesienna miłość” (” A walk to remember”) powieść autorstwa Nicholasa Sparksa  z 1999 roku to znana wszystkim historia pięknej, szczęśliwej miłości bez happy endu. Młody Landon Carter przeżywa swoją pierwszą miłość w dziewczynie, której niegdyś nie znosił. Ona odwzajemnia jego uczucia, ba, nawet modliła się do Boga, by sprawił, żeby Carter się w niej zakochał. Landon zauważa pozytywne zmiany w swoim życiu, w swojej osobowości, które zawdzięcza słodkiej Jamie Sullivan – córce pokręconego pastora w 20-tysięcznym miasteczku, która jest uosobieniem dobroci, gorliwej wiary i optymizmu. Niestety całą miłosną sielankę przerywa białaczka, która dopadła dziewczynę. Sposób w jaki Landon opiekuję się Jamie, jak wiele jej daje, jak cierpi również doprowadza do łez zarówno tak jak i Jamie, która cieszy się każdą chwilą jaka jej została. Byli tacy młodzi – mieli po siedemnaście lat, a mimo to była to tak dojrzała miłość. Widzimy przemianę Landona, który z dzieciaka zmienia się w mężczyznę – opiekuńczego, czułego, dojrzałego.
Oczywiście jest piękny ślub, kościół wypełniony po brzegi w mieszkańcach miasteczka, przyjaciołach, znajomych ze szkoły, rodzinie i jest śmierć.
Narratorem jest ponad pięćdziesięcioletni Landon, który cofa się pamięcią do tamtych wydarzeń.
Jest to zdecydowanie najpiękniejsza książka o miłości jaka została wydana. W momencie przekazania smutnej wiadomości o chorobie nie mogłam przestać płakać już do ostatniej strony. Polecam gorąco!
Ps. Ekranizacja powieści znana wszystkim jest pod tytułem: “Szkoła uczuć”.

Harry Potter

Wczoraj skończyłam czytać ostatnią część “Harrego Pottera”. Czytałam każdą część (począwszy od pierwszej oczywiście) jedną po drugiej i muszę przyznać, że to coś fantastycznego! Jestem pod wielkim wrażeniem tego oto fenomenu!  Podziwiam autorkę, że tak wiernie oddawała każdy szczegół, działając czytelnikom na wyobraźnię. Wątki były pełne tajemniczości, trzymały w napięciu, jednak wystarczyło czytać dalej, by dowiedzieć się jak to było. Postacie stworzyła z dokładnością, co również bardzo mi się podobało. Ich różnorodność, ciekawe charaktery. Do końca nie wiedziałam po której stronie jest Severus Snape. Tak samo nie wiedziałam, czy Wybraniec, Chłopiec Który Przeżył zginie z rąk Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Saga o przygodach Harrego Pottera i jego przyjaciół zupełnie różni się od Sagi “Zmierzch” o młodej Belli i wampirach. “Zmierzch” łechta moje uczucia, z tegoż powodu, że jako kobieta mam te marzenia o wielkiej, namiętnej miłości, która zwycięża mimo przeszkód, natomiast “Harry Potter” daje upust mojej wyobraźni (nad wyraz bujnej), gdyż filmów raczej nie oglądałam, może pierwsze dwie części kilka lat temu. W “Harrym…” jest też to, co każdy nastolatek chcę przeżywać – mnóstwo przygód. Może Harry nie do końca miał wszystkie przygody fajne, ale większość (ta, która nie zagrażała jego życiu) była kapitalna (bo w końcu te przygody, które zagrażały jego życiu były najlepsze, aczkolwiek chyba jednak nie chciałabym ich przeżyć). Miło jest wyobrażać sobie rzeczy, których nie ma, wskoczyć w ten wir pokręconych, magicznych ludzi, stworzeń, wydarzeń.
Książki napisane są lekko, czyta się więc łatwo – strasznie wciągają. Polecam wszystkim serdecznie Harrego!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.